wtorek, 22 kwietnia 2014

Koków ciąg dalszy

Witajcie kochani,
Jak Wam mija dzień? Ja byłam w galerii Mokotów na frappuchino i bubbletea. Piliście kiedyś bubbletea? Dobre, ale dodają za dużo galaretek. Potem poszłam z przyjaciółką nad stawy i spędziłyśmy tam chyba z godzinę. No i teraz jestem w domku i piszę dla Was wpis, w którym pokażę Wam kolejny pomysł na koka.

Zostawcie kosmyk włosów z boku, a resztę zbierzcie w niski kucyk.


Załóżcie wypełniacz.


Zróbcie koka.


Z pozostałych włosów zróbcie luźnego warkocza z pięciu pasemek (klik)


Wsuwką przypinamy warkocz do koka.


Ta-damm!



Podoba Wam się? Mnie bardzo. Komentujcie i obserwujcie. Przypominam, że sami możecie mi podsuwać pomysły, na pewno napiszę, że wypłynął od Was.

4 komentarze:

  1. Fajna fryzura, niestety nie na moje włosy :( Moje są zbyt ciężkie, pozieniowane i pokręcone. Wypadają z wypełniacza :( Bardzo fajnie zobrazowane robienie fryzury, można się łątwo połapać :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://determinedsloth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna fryzurka :) Mam do niej idealne włosy. Na pewno kiedyś wykorzystam, na jakieś święta, spotkanie rodzinne i wgl. Bardzo fajny pomysł na bloga, wszystko jest wyjaśnione krok po kroku, więc łatwo skumać co trzeba zrobić :) Pozdrawiam http://leonetta16.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń